Wyrachowany, analizująco na chłodno szef partii

Imperium polityczne, o którym się nie śniło

Iwona Szpala i Agata Kondzińska prezentują publikację “Prezes i spółki. Imperium Jarosława Kaczyńskiego“, która zawitała do księgarni nakładem Wydawnictwa Agora (https://www.taniaksiazka.pl/prezes-i-spolki-imperium-jaroslawa-kaczynskiego-iwona-szpala-p-1358203.html). Autorki starają się przedstawić, możliwie jak najbardziej obiektywnie, jak powstała, formowała się i koniec końców okrzepła najsilniejsza, a zarazem najliczniejsza współcześnie partia polityczna w Polsce. Główna uwaga jest skierowana ja jej obecnego lidera, Jarosława Kaczyńskiego, oraz sposób prowadzenia przez niego kontaktów zawodowych, które, jak domniemają autorki, posiadają podwójne standardy działania.

Zaczynamy podróż po osi historycznej, w której poznajemy lidera Prawa i Sprawiedliwości jako opozycjonisty, stawianego w swojej walce z systemem na równi z jego bratem, Lechem. Okazuje się, że nawet w tym czasie był to wyłącznie pozór, albowiem niejednokrotnie dawało się zauważyć, że pojawiały się też układy z komunistami, które miały przynosić obopólne korzyści, głównie majątkowe. Za fasadą walki z korporacjami i zagranicznym kapitałem stoi obecnie szereg ludzi, którzy dbają o właściwe nazewnictwo. Repolonizacja mediów ma służyć rozprzestrzenieniu zasięgów telewizji publicznej, przy jednoczesnym czerpaniu wpływów do budżetu od firm prywatnych, które chcą utrzymać się na rynku. Rzekoma walka z dyskontami, to tylko zasłona dymna, podnosząca podatek dla tych, którzy wynajmują przestrzenie i nieruchomości należące do konkretnych spółek. Jak to możliwe, że tyle rzeczy mogło umknąć uwadze obywateli?

Wódz jest tylko jeden

Sugerując się falą antypatii do zagranicznych kapitałów nie sposób zauważyć, że czerpani funduszy z Unii Europejskiej nie jest traktowane negatywnie, ale w mediach przedstawiane jako konieczność z racji przynależności do wspólnoty. Mamy więc człowieka, który sam doskonale zaplanował wieloletnią kampanię, w której wykreował się na lidera ojczyzny i zbawiciela słabszych.

Przede wszystkim działa na wzór wschodnich przywódców – nie ufa prawie nikomu, a raz złamane zaufanie przekreśla osobę całkowicie w jego oczach. Nie dzieli się wizjami, ale przedstawia plany, które mają być wykonane. Jego poplecznicy rzadko wchodzą z nim w prywatne relacje. Kreuje się na osobę skromną, unika rozgłosu, a o jego życiu prywatnym wiemy niewiele. To osoba, która bardzo długo stała z boku wielkiej polityki, ale nie przeszkadzało mu to – obserwował, notował i wyciągał wnioski. Trzeba przyznać, że lekcję odrobił wzorowo.

Jedzenie svetlanasokolova - pl.freepik.com